Wąski stolik, przytojny chłopak i ja

Przystojny chłopak zaklął siarczyście, a był zaledwie metr ode mnie, mojej Przyjaciółki i ojca z dziewczynką, jakieś 4 lata. Jedliśmy częstowaną grochówkę, zresztą pyszną, maminą, już się takich nie robi! W Grochowiskach było dziś naprawdę bardzo uroczyście. Może pogoda wyjątkowo sprzyjająca uroczystościom, może tradycja świętowania bitwy spowodowała, że ściągnęły setki uczestników rajdów pieszych i rowerowych, biegów długodystansowych, wycieczek autokarowych i indywidualnych turystów.
Tak więc świeciło słońce, myśleliśmy o powstańcach z 1863 roku i o tej zwycięskiej, jednej z najkrwawszych bitew w powstaniu styczniowym, bitwie pod Grochowiskami, która trwała cały dzień i zakończyła się, o dziwo,  zwycięstwem Polaków.
A ten chłopak klął. Powiedziałam mu, że nie powinien. Jego wytatuowany na dłoniach, nad każdą kostką kolega zaśmiał się tylko, siorbnął jeszcze głośniej, a Przystojny przysiadł się do naszego stolika.
Stolik był wąski i Przyjaciółka wzdrygnęła się. Ale nie za bardzo i szybko się zreflektowała. Przystojny przyznał, że dziś pił, klął i że nie zauważył, że tu jesteśmy. Mówił jeszcze, że czuje się staro, bo ma już 21 lat i że jak chciał ładne buty, takie jakie mieli koledzy, to nie prosił Mamy o pieniądze, tylko zarabiał, bo miał już 14 lat.
Powiedział, że dawno już tak nie rozmawiał i że małe miasteczko w którym mieszka nieopodal nie daje perspektyw, ale dobrze, że nie mieszka gdzie indziej.
Jak to? Zadałam zanim pomyślałam, najbanalniejsze pytanie w tych okolicznościach. Różnie się dzieje, powiedział stary chłopak, młodszy od mojego syna. Jak jest bardzo źle, to jest tylko źle i już  bym się nie zatrzymał. W dużym mieście nikt by tego nie zauważył, a tu, jest zawsze nadzieja. Dlatego na razie mam szczęście!
To Panu życzę, zaczęłam, a On zauważył z uśmiechem, że od paru ładnych minut nie klnie i że to specjalnie dla mnie i wszystkich przy tym drewnianym stole, w lesie, nieopodal pól,  na których rozegrała się krwawa bitwa sprzed ponad 150 laty.
Zadumałam się. Pożegnałam. A teraz żałuję, że tak mało się o Tobie dowiedziałam chłopaku!

blogerzy blogosfera blogowanie blog w gazecie Boniecki Bóg cesarka na życzenie chleb choinka chłopak Ciocia Conchita Córka debata Depresja dieta Dla obcych dla siebie Dominika Wielowiejska Donald Dziecko dziennikarz dziewczyny gej Grodzka gwałt gwiazdka góry Imieniny ja kabaret Kamiński kandydat kocha lubi szanuje lekarze lewica ludzie macierzyństwo Mamusia Matka Polka matura media minister Misiu miłość Młoda mama Ona Orkiestra orzesz Ty ka mać pacjent państwo PiS piwo PO podróż podsumowanie Polityka Polska Lwów Prasa premier premiera prezes prezydent przychodnia przyrzeczenie Przystojny psychiatra Radio Radio prezes skarbówka Referendum reportaż Rosja sarna sejm seniorka seniorka kocham wnuk staroświecka sylwester syn słoneczni chłopcy słońce teatr Telewizja terapia tomograf trzep sobie TVP uczuleni Wałęsa wino więzienie wojewoda W sieci wybory wypadek zabawa zarobki zdrowie śmierć światełka święta

Ostatnie komentarze