Wałęsa-Bolek

Profesor Sławomir Cenckiewicz, nie ma dość. Ma idee fiks. Chce zbrukać prezydenta Lecha Wałęsę, odebrać mu wszystkie zasługi, poniżyć i udowodnić najcięższe oskarżenia. Jest przenikniony niekończącą się nienawiścią. Jego postawa nosi znamiona choroby. Cenckiewicz odbiera Wałęsie wszystko. Aż ciężko cytować. Z dumą na swoim FB szkaluje prezydenta „tchórza, sprzedawczyka, kolaboranta, kombinatora, cwaniaczka, bez emapatii, groźnego dla swojej rodziny i swojego kraju”. Nie dostrzega ani jednej względnie dobrej cechy Wałęsy, ani jednego dobrego zachowania, ani jednej zasługi.

Uwielbia profesor mówić o prawdzie. „Nawet jeśli prawda może powodować zgorszenie, lepiej dopuścić się zgorszenia, niż wyrzec się prawdy” cytuje św. Grzegorza Wielkiego, patrona nagrody, którą niedawno dostał od przyjaciół z Gazety Polskiej.

Ale Cenckiewicz, w sprawie Wałęsy, nie poszukiwał prawdy nigdy. Miał swoją wersję prawdy, nim zaczął pisanie książki „SB a Lech Wałęsa”. Poszukiwał tylko dowodów na swoje oskarżenia. Dzisiaj triumfuje. Z rozkoszą pewnie czyta komentarze pod postem na FB, który umieścił zaraz po dzisiejszej, przygnębiającej konferencji IPN, podczas której ogłoszono światu „ostateczny” wyrok w sprawie Wałęsy. Wałęsy-Bolka.

„Gratuluję Wielkiemu człowiekowi panu Cenckiewiczowi. Deo Gratias” napisał ktoś tam pod postem pełnym bezrefleksyjnego triumfalizmu i pogardy.

Cenckiewicz wierzy, że dzisiejsze orzeczenie zmieni rzeczywistość, że świat będzie patrzył na Wałęsę już tylko przez pryzmat tego orzeczenia. Że pamięć się zresetuje, świadkowie tamtych lat zaszyją się w mysich dziurach, a umęczony Wałęsa wreszcie się podda. Wtedy zrobi się miejsce dla wielkiego człowieka, który dokonał cudu. Który gnębiąc i szkalując pokonał, zgnoił i rozłożył na łopatki symbol zwycięstwa, chlubę narodu i państwa, autorytet wielu milionów ludzi, bohatera międzynarodowego, laureata pokojowej Nagrody Nobla. Za takie zasługi zaiste należy mu się karta w historii, najlepiej na nowo napisanej przez samego siebie. Najlepiej, żeby to były podręczniki z historii dla szkół, które właśnie lada chwila znajdą się na skutek reformy szkolnictwa, w nowej rzeczywistości.

Rzeczywistości czystej, przejrzystej, polskiej, narodowej, kibolskiej, aktualnej i nie zbryzganej nazwiskami: Wałęsa, Geremek, Mazowiecki, Kuroń, Michnik, Bartoszewski, Borusewicz, Komorowski, Frasyniuk.

blogerzy blogosfera blogowanie blog w gazecie Boniecki Bóg cesarka na życzenie chleb choinka chłopak Ciocia Conchita Córka debata Depresja dieta Dla obcych dla siebie Dominika Wielowiejska Donald Dziecko dziennikarz dziewczyny gej Grodzka gwałt gwiazdka góry Imieniny ja kabaret Kamiński kandydat kocha lubi szanuje lekarze lewica ludzie macierzyństwo Mamusia Matka Polka matura media minister Misiu miłość Młoda mama Ona Orkiestra orzesz Ty ka mać pacjent państwo PiS piwo PO podróż podsumowanie Polityka Polska Lwów Prasa premier premiera prezes prezydent przychodnia przyrzeczenie Przystojny psychiatra Radio Radio prezes skarbówka Referendum reportaż Rosja sarna sejm seniorka seniorka kocham wnuk staroświecka sylwester syn słoneczni chłopcy słońce teatr Telewizja terapia tomograf trzep sobie TVP uczuleni Wałęsa wino więzienie wojewoda W sieci wybory wypadek zabawa zarobki zdrowie śmierć światełka święta

Ostatnie komentarze