Umarł człowiek

 Oglądałam fotografie. W ubiegłym roku był bardzo gorący majowy weekend. Spotkaliśmy się  tydzień później.

Umarł człowiek. Umarł zanim zainterweniowali najbliżsi.  Zanim znajomi zorientowali się jak źle jest i że będzie musiał umrzeć. Umarł zanim pojechał na pierwsze w tym sezonie narty, zanim odwiedził leśniczówkę, zanim zatańczyliśmy na imieninach i otworzyliśmy na pewnej działce kolejny sezon. Umarł choć wiedział że załatwiał dla mnie pewną sprawę i że ona wcale załatwiona nie jest. Przed tym umarł zanim wypił zamówioną nalewkę. Z pigwy. Zanim spotkał się z G., a przecież sam prosił o telefon. Umarł choć nie przywieźliśmy jeszcze drewna  do kominka, a zimy coraz bardziej srogie. Mnie została  maleńka filiżanka. Zanim umarł był koneserem .

I był uśmiechnięty

I zadowolony był

I chętny do spotkań

I nic nie wiedziałam

Nie tylko ja. Dni mijają i nie tylko ja nie wiem. Byliśmy przecież tutaj gdy człowiek umierał. Jeszcze zanim targnął się na życie.

blogerzy blogosfera blogowanie blog w gazecie Boniecki Bóg cesarka na życzenie chleb choinka chłopak Ciocia Conchita Córka debata Depresja dieta Dla obcych dla siebie Dominika Wielowiejska Donald Dziecko dziennikarz dziewczyny gej Grodzka gwałt gwiazdka góry Imieniny ja kabaret Kamiński kandydat kocha lubi szanuje lekarze lewica ludzie macierzyństwo Mamusia Matka Polka matura media minister Misiu miłość Młoda mama Ona Orkiestra orzesz Ty ka mać pacjent państwo PiS piwo PO podróż podsumowanie Polityka Polska Lwów Prasa premier premiera prezes prezydent przychodnia przyrzeczenie Przystojny psychiatra Radio Radio prezes skarbówka Referendum reportaż Rosja sarna sejm seniorka seniorka kocham wnuk staroświecka sylwester syn słoneczni chłopcy słońce teatr Telewizja terapia tomograf trzep sobie TVP uczuleni Wałęsa wino więzienie wojewoda W sieci wybory wypadek zabawa zarobki zdrowie śmierć światełka święta

Ostatnie komentarze