syn

Nie jedziemy szybko, bo pani Maria ma chorobę lokomocyjną. Uprzedziła mnie też, że nie czuje się dobrze. Od wczoraj, od chwili gdy zadzwonił telefon, od kiedy ma nadzieje na spotkanie. Jest wyraźnie zdenerwowana. Włączam i wyłączam radio. Nie chcę jej rozpraszać, ale wymuszona cisza zaczyna mnie krępować.
Czy będzie chciał z nią rozmawiać?
Czy nie będzie zły, że ona znów szuka kontaktu? Po raz trzeci.
Pierwszy raz uciekł z domu, gdy miał 18 lat. Po kilku latach znów zniknął. Wyjechał gdzieś w góry. Szukała go. Dłużej niż za pierwszym razem. Potem były odwyki, grupy wsparcia, szpital. Przez chwilę było prawie dobrze. Zakochał się. Ciągnęło go jednak do tamtego towarzystwa. Od czerech lat nie wie co się dzieje z Maćkiem. Z jej dzieckiem.
-Wiesz, lubię tak myśleć: Moje Dziecko. Moje. Jakie jest, ale moje. Dobre, wrażliwe, tylko się pogubił. A teraz potrzebuje wsparcia. Z każdej strony. Ale kto mu da wsparcie? Boję się. Boję się, że nie będzie chciał mnie znać.

Marzena Sobala
blogerzy blogosfera blogowanie blog w gazecie Boniecki Bóg cesarka na życzenie chleb choinka chłopak Ciocia Conchita Córka debata Depresja dieta Dla obcych dla siebie Dominika Wielowiejska Donald Dziecko dziennikarz dziewczyny gej Grodzka gwałt gwiazdka góry Imieniny ja kabaret Kamiński kandydat kocha lubi szanuje lekarze lewica ludzie macierzyństwo Mamusia Matka Polka matura media minister Misiu miłość Młoda mama Ona Orkiestra orzesz Ty ka mać pacjent państwo PiS piwo PO podróż podsumowanie Polityka Polska Lwów Prasa premier premiera prezes prezydent przychodnia przyrzeczenie Przystojny psychiatra Radio Radio prezes skarbówka Referendum reportaż Rosja sarna sejm seniorka seniorka kocham wnuk staroświecka sylwester syn słoneczni chłopcy słońce teatr Telewizja terapia tomograf trzep sobie TVP uczuleni Wałęsa wino więzienie wojewoda W sieci wybory wypadek zabawa zarobki zdrowie śmierć światełka święta

Ostatnie komentarze