światełka

Dzień z wieczorem niebawem spotkają się w mocnym uścisku. Dlatego  tu już się świecą , mrugają, pląsają, a ówdzie stoją nierozpromienione jeszcze świątecznym blaskiem wszechobecnych  świecidełek. Choinki i drzewka.
Miałam czytać, ale się gapię, zresztą zaraz będzie ciemno. Nie zdążymy dojechać  za dnia, choć obiecałam. Lubię jak migają i lubię myśleć, że  jest ich więcej niż w zeszłym roku, albo dwa lata temu.  Bo jak więcej, to znaczy, że ludziom bardziej się chce świętować. Nieważne, z  przekonania czy na przekór przykładają wagę do tych radosnych dni. Choć Ducha tracą, kościoły pustoszeją, to tradycja trwa.

Marzena Sobala
blogerzy blogosfera blogowanie blog w gazecie Boniecki Bóg cesarka na życzenie chleb choinka chłopak Ciocia Conchita Córka debata Depresja dieta Dla obcych dla siebie Dominika Wielowiejska Donald Dziecko dziennikarz dziewczyny gej Grodzka gwałt gwiazdka góry Imieniny ja kabaret Kamiński kandydat kocha lubi szanuje lekarze lewica ludzie macierzyństwo Mamusia Matka Polka matura media minister Misiu miłość Młoda mama Ona Orkiestra orzesz Ty ka mać pacjent państwo PiS piwo PO podróż podsumowanie Polityka Polska Lwów Prasa premier premiera prezes prezydent przychodnia przyrzeczenie Przystojny psychiatra Radio Radio prezes skarbówka Referendum reportaż Rosja sarna sejm seniorka seniorka kocham wnuk staroświecka sylwester syn słoneczni chłopcy słońce teatr Telewizja terapia tomograf trzep sobie TVP uczuleni Wałęsa wino więzienie wojewoda W sieci wybory wypadek zabawa zarobki zdrowie śmierć światełka święta

Ostatnie komentarze