miłość

W autobusie linii 130,  opowiada  jak to było.
O pogmatwanym życiu, to każda mogłaby opowiadać i opowiadać. Nie wiadomo dokładnie dlaczego tak się dzieje,  że kiedy biadolimy nad sobą, albo puszczamy wodze fantazji jakby to mogło być fajnie,  gdybyśmy to i tamto, lżej robi się na duszy. Jakby jakiś  ciężar, taki na przykład plecak wypełniony po brzegi łzami i troskami na chwilę odłożyć za siebie.  Koleżanka wzdycha i nachyla się bliżej.
 

Marzena Sobala

     Od początku nie miała ochoty na tę sylwestrową prywatkę. Rok temu były góry, kopce śniegu takie, że trudno było wracając  z  karczmy w której  podawano najlepsze grzane piwo na świecie, trafić do drzwi, bo śnieg zasypywał wejście prawie do  wysokości oczu. Poza tym był On i towarzystwo. Nie są razem już kilka miesięcy, ale myśli dzisiaj o nim. Nie wyobrażał sobie witania Nowego Roku, gdzie indziej, niż w górach. Ano właśnie! Też pokochała góry, też chciałaby nacieszyć oczy białymi pierzynami, szczelnie otulającymi rozłożyste sosny.

Marzena Sobala
blogerzy blogosfera blogowanie blog w gazecie Boniecki Bóg cesarka na życzenie chleb choinka chłopak Ciocia Conchita Córka debata Depresja dieta Dla obcych dla siebie Dominika Wielowiejska Donald Dziecko dziennikarz dziewczyny gej Grodzka gwałt gwiazdka góry Imieniny ja kabaret Kamiński kandydat kocha lubi szanuje lekarze lewica ludzie macierzyństwo Mamusia Matka Polka matura media minister Misiu miłość Młoda mama Ona Orkiestra orzesz Ty ka mać pacjent państwo PiS piwo PO podróż podsumowanie Polityka Polska Lwów Prasa premier premiera prezes prezydent przychodnia przyrzeczenie Przystojny psychiatra Radio Radio prezes skarbówka Referendum reportaż Rosja sarna sejm seniorka seniorka kocham wnuk staroświecka sylwester syn słoneczni chłopcy słońce teatr Telewizja terapia tomograf trzep sobie TVP uczuleni Wałęsa wino więzienie wojewoda W sieci wybory wypadek zabawa zarobki zdrowie śmierć światełka święta

Ostatnie komentarze