Mamusia

Boli mnie głowa, już późno. Świeciło słońce, szkoda, że nie zdążyłam. W sumie to zajęcie odprężające. Zostawię więc plewienie na jutro. Za płotem. Przed płotem w przyszłym tygodniu. Jak popada i potem zaświeci słońce, to za płotem znowu zarośnie. No ale hektarów to ja nie mam. Dam radę. Miałam zdzwonić. Wypadałoby. Jak tak w ostatniej chwili zapraszać. Nie tylko nie wypada, ale nie przyjadą, bo zaplanują coś innego. Boli mnie głowa, tylko przeczytam jeszcze jeden rozdział, albo jedną stronę chociaż. Czytam Bator. Chyba drugi miesiąc. Niedługo zapomnę co było na początku.

Marzena Sobala
blogerzy blogosfera blogowanie blog w gazecie Boniecki Bóg cesarka na życzenie chleb choinka chłopak Ciocia Conchita Córka debata Depresja dieta Dla obcych dla siebie Dominika Wielowiejska Donald Dziecko dziennikarz dziewczyny gej Grodzka gwałt gwiazdka góry Imieniny ja kabaret Kamiński kandydat kocha lubi szanuje lekarze lewica ludzie macierzyństwo Mamusia Matka Polka matura media minister Misiu miłość Młoda mama Ona Orkiestra orzesz Ty ka mać pacjent państwo PiS piwo PO podróż podsumowanie Polityka Polska Lwów Prasa premier premiera prezes prezydent przychodnia przyrzeczenie Przystojny psychiatra Radio Radio prezes skarbówka Referendum reportaż Rosja sarna sejm seniorka seniorka kocham wnuk staroświecka sylwester syn słoneczni chłopcy słońce teatr Telewizja terapia tomograf trzep sobie TVP uczuleni Wałęsa wino więzienie wojewoda W sieci wybory wypadek zabawa zarobki zdrowie śmierć światełka święta

Ostatnie komentarze