Spokój, Karnowscy!

     Bracia Karnowscy oburzają się na cenzurę w Telewizji Polskiej. Innymi słowy, oburzają się Ci, którzy rządzili mediami publicznymi wcześniej na tych, co rządzą dzisiaj. Wszyscy się oburzają, choć każdy w inną stronę. Patrzę na to wszystko z pozycji własnych doświadczeń, zaśmiewam się z tego oburzenia, którego siłę gdyby zmierzyć to okazałaby się mniej trwała od czarnego lodu, który oblekł wczoraj nasze samochody. Trochę to trwało, ale zdrapaliśmy i pojechaliśmy. A ważniejszym zdrapywali osobiści kierowcy tak, że nawet ważniejsi lodu nie zauważyli.

     Pracowałam w radiu publicznym ponad 20 lat, gdy radiem zaczął rządzić namaszczony przez pisowskiego posła, prezes. Wyrzucił mnie niespodziewanie, bo ”nie pasowałam do jego wizji radia”, słusznej i otwartej jedynie dla przyjaciół z zaprzyjaźnionej partii. Wtedy to dopiero było oburzenie, nasze lokalne, ale wielkie! Pisały związki dziennikarskie, stowarzyszenia, gazety, zbierano podpisy, dołączyły się partie polityczne oburzone, co też w tych publicznych mediach się wyrabia! No, jednym słowem tylko PiS nic nie pisało. Siły, żeby się oburzać i determinacji starczyło na kilka dni. Wygrał prezes, chociaż ja wygrałam z nim w sądzie. Ale to było dawno temu.

    Nie tak dawno, choć też minęło już sporo czasu, wystartowałam w otwartym konkursie o fotel wiceprezesa radia i wygrałam. Wiceprezesem nie jestem, ale w sercu noszę wdzięczność dla moich dawnych kolegów i całego środowiska dziennikarskiego i dla stowarzyszeń i polityków, że tym razem nie protestowali. Wiedzieli, że i tak, polityczny układ, nie dopuści nikogo z zewnątrz. Potem też nikt nie protestował, gdy pani redaktorka zajęła moje miejsce, choć nie dopuszczono jej wcześniej nawet do konkursu, bo nie spełniała podstawowych warunków. „Wyborcza” tylko odnotowała rzetelnie, spokojnie, bez oburzenia: PO-SLD odniósł sukces, a Sobala miała tylko swoją osobą uwiarygodnić, że odbył się prawdziwy, transparentny konkurs.

     Zalecam więc Karnowskim: tylko spokojnie! Nie jesteście spoza układu, a tylko tacy są bez szans! Spokój Karnowscy! Więcej optymizmu. Może znowu jedynie prawy i sprawiedliwy układ powróci? A wraz z nim nowe możliwości?

 

Komentarze

Text bardzo prawdziwy. Czytajac go czulem radosc ze nie mieszkam w Polsce I zapomnialem o tym jak to jest kiedy czlowiek czuje bezradnosc wobec ukladow...P.S. pozdrowienia z NY.
blogerzy blogosfera blogowanie blog w gazecie Boniecki Bóg cesarka na życzenie chleb choinka chłopak Ciocia Conchita Córka debata Depresja dieta Dla obcych dla siebie Dominika Wielowiejska Donald Dziecko dziennikarz dziewczyny gej Grodzka gwałt gwiazdka góry Imieniny ja kabaret Kamiński kandydat kocha lubi szanuje lekarze lewica ludzie macierzyństwo Mamusia Matka Polka matura media minister Misiu miłość Młoda mama Ona Orkiestra orzesz Ty ka mać pacjent państwo PiS piwo PO podróż podsumowanie Polityka Polska Lwów Prasa premier premiera prezes prezydent przychodnia przyrzeczenie Przystojny psychiatra Radio Radio prezes skarbówka Referendum reportaż Rosja sarna sejm seniorka seniorka kocham wnuk staroświecka sylwester syn słoneczni chłopcy słońce teatr Telewizja terapia tomograf trzep sobie TVP uczuleni Wałęsa wino więzienie wojewoda W sieci wybory wypadek zabawa zarobki zdrowie śmierć światełka święta

Ostatnie komentarze