Maj 2015

Każdy kto pisze,  to pisze dzisiaj  o debacie niedzielnej. Oglądalność  podobno rekordowa,  każdy chce więc  na tym zainteresowaniu coś zyskać. Tacy na przykład blogerzy jak ja mają nadzieję, że skoro debata interesowała obywatela, to opinia innych na jej temat także.
Czy tak jest, to już nie takie pewne, ale to niczego nie zmienia. Każdy pisze.
Debata była jak na  nudną kampanię umiarkowanie interesująca. Dla tych którzy pogrzebali prezydenta Komorowskiego na pewno bardzo interesująca. Oto salonowiec, zmęczony i coraz starszy miał dać się pożreć  błyskotliwemu doktorowi prawa, który w miarę  zbliżania się  w kalendarzu godziny zero, niczym nieskrępowany przekonująco obiecywał, obiecywał, obiecywał.
Aż ja, frankowiczka klnąca banki  każdego dnia  z rana żeby sobie ulżyć, polubiłam tego uśmiechniętego pana dzięki któremu  bank weźmie na siebie spłatę połowy moich względem niego należności.

Marzena Sobala

A mnie jest strasznie szkoda, że w tych wyborach prezydenckich  nie wystartował kandydat  lewicy.

To jest największe przewinienie Leszka Millera, że zamiast tworzyć już od dłuższego  czasu system, program, wizję całościową lewicy polskiej,  która mogłaby być opozycją do populistycznego PiS i prokorporacyjnego i probiznesowego PO, skupił się na szukaniu kandydata który odpowiadałby marketingowym wizjom.
Na ile mu to zaszkodzi a na ile jednak wzmocni partię, to druga sprawa. Moim zdaniem,  jeszcze nie przesądzona.  Przynajmniej jeśli chodzi o  notowania poparcia dla SLD w najbliższym czasie. Polityka Millera , wcale jeszcze nie całkiem zgranego polityka  jakby niektórzy chcieli,  obliczona jest jednak niestety na czas który w polityce mu pozostał, a nie na budowanie  mocnej, przyszłościowej, trwałej  lewicy.
 

Marzena Sobala

No i mieliśmy wyczekiwaną debatę telewizyjną. Kandydaci stanęli i powiedzieli. To samo co mówili cały czas, więc jeśli ktoś jeszcze nie wiedział z jakim hasłem kandydat idzie do wyborów, to się dowiedział. Wysłuchaliśmy dziesięciu, rzec by można, expose wygłoszonych przez dziesięciu  kandydatów.

I tyle.

 

Marzena Sobala
blogerzy blogosfera blogowanie blog w gazecie Boniecki Bóg cesarka na życzenie chleb choinka chłopak Ciocia Conchita Córka debata Depresja dieta Dla obcych dla siebie Dominika Wielowiejska Donald Dziecko dziennikarz dziewczyny gej Grodzka gwałt gwiazdka góry Imieniny ja kabaret Kamiński kandydat kocha lubi szanuje lekarze lewica ludzie macierzyństwo Mamusia Matka Polka matura media minister Misiu miłość Młoda mama Ona Orkiestra orzesz Ty ka mać pacjent państwo PiS piwo PO podróż podsumowanie Polityka Polska Lwów Prasa premier premiera prezes prezydent przychodnia przyrzeczenie Przystojny psychiatra Radio Radio prezes skarbówka Referendum reportaż Rosja sarna sejm seniorka seniorka kocham wnuk staroświecka sylwester syn słoneczni chłopcy słońce teatr Telewizja terapia tomograf trzep sobie TVP uczuleni Wałęsa wino więzienie wojewoda W sieci wybory wypadek zabawa zarobki zdrowie śmierć światełka święta

Ostatnie komentarze