Styczeń 2015

Nie jedziemy szybko, bo pani Maria ma chorobę lokomocyjną. Uprzedziła mnie też, że nie czuje się dobrze. Od wczoraj, od chwili gdy zadzwonił telefon, od kiedy ma nadzieje na spotkanie. Jest wyraźnie zdenerwowana. Włączam i wyłączam radio. Nie chcę jej rozpraszać, ale wymuszona cisza zaczyna mnie krępować.
Czy będzie chciał z nią rozmawiać?
Czy nie będzie zły, że ona znów szuka kontaktu? Po raz trzeci.
Pierwszy raz uciekł z domu, gdy miał 18 lat. Po kilku latach znów zniknął. Wyjechał gdzieś w góry. Szukała go. Dłużej niż za pierwszym razem. Potem były odwyki, grupy wsparcia, szpital. Przez chwilę było prawie dobrze. Zakochał się. Ciągnęło go jednak do tamtego towarzystwa. Od czerech lat nie wie co się dzieje z Maćkiem. Z jej dzieckiem.
-Wiesz, lubię tak myśleć: Moje Dziecko. Moje. Jakie jest, ale moje. Dobre, wrażliwe, tylko się pogubił. A teraz potrzebuje wsparcia. Z każdej strony. Ale kto mu da wsparcie? Boję się. Boję się, że nie będzie chciał mnie znać.

Marzena Sobala

Kilka dni temu w Gazecie Wyborczej czytając artykuł natknęłam się na takie oto zdanie. Cytuję z pamięci.

Lekarze zarabiają już czasami więcej niż dziennikarze.
To przewrotna i tak nieprawdziwa teza, że nie warto było się denerwować, tracić energii  na irytację. Pozostawiłam na uwięzi moją wybuchowość i roześmiałam się serdecznie.
Niestety za kilka dni, red.  Jacek Żakowski przy okazji polemiki w sprawie uposażeń górniczych, posłużył się przykładem zarobków i przywilejów dziennikarskich.  Pisał o premiach, nagrodach, wierszówkach, telefonach, komputerach a nawet  samochodach, które czasem  otrzymują dziennikarze, aby mogli wykonywać swoją pracę.
To odcięcie od świata rzeczywistego, przedstawianie problemu jedynie z punktu widzenia warszawki i grupy znanych z gazet, radia i telewizji dziennikarzy, jest nagminne i świadczy o braku podstawowej wiedzy na temat kondycji finansowej dziennikarzy z prowincji. Czyli prawie wszystkich kolegów, bo jak wiadomo dla warszawki wszystko poza ich salonem jest prowincją.
 

Marzena Sobala

Tytuł nawiązuje do hasła, którym żyje świat po zamachu w Paryżu. Je suis Charlie. Tytuł ma jedynie przyciągnąć Ciebie, kapryśny czytelniku. Nigdy, przenigdy nie zdecydowałabym się na wydrukowanie plakietki „Je suis Frank”, a tym bardziej na jej noszenie. Nawet wtedy, gdy frank nieznacznie, ale wyraźnie szybował. Nawet jak mocno podskoczył ani gdy osiągnął zawrotną cenę 5 złotych.
Tak, jestem w grupie nieszczęsnych frankowiczów. Do tego w grupie nie tych młodych z perspektywami, ale tych starszych bez perspektyw na awans, zmiany. Tych, których nikt już nie podejrzewa, że mogą to i tamto, bo to i owo umieją.
Ale radzę sobie i choćby frank skoczył do 6  złotych też podołam.

Marzena Sobala

O tym, że Adam Jarubas nie jest jeszcze znany w kraju świadczą pomyłki dziennikarzy, którzy zapowiadają  ewentualny start marszałka województwa świętokrzyskiego w  wyborach prezydenckich. W głównym wydaniu Faktów został Andrzejem, w Gazecie Wyborczej odnotowują sukces wyborczy Jarubasa, który już po raz drugi został marszałkiem województwa świętokrzyskiego, podczas gdy sukces jest jeszcze większy, bo marszałek rządzi województwem już po raz trzeci.
Start marszałka Jarubasa w wiosennych wyborach wydaje się pewny. Tym bardziej, że on sam stoi na stanowisku, iż odpuszczenie kandydowania byłoby strategicznym błędem partii, która jest na fali wznoszącej.  Podobnie uważa cała rzesza prawie 140 tysięcznej armii PSL.
Wiceprezes PSL Adam Jarubas ma wymarzone warunki do startu.
 

Marzena Sobala

Piłka, nawet na ekstraklasowym poziomie mnie nie rajcuje. Poddana masowej obróbce, kalana wielkimi pieniędzmi, zafekowana łapówkami, aferami i działaczami sportowymi zakutymi w kajdanki, powodowała całkowite ogołocenie tej dyscypliny sportowej z patosu, ducha rywalizacji, miłości do sportu i wszystkich takich ple, ple, ple, dzisiaj już całkowicie nieaktualnych.
Tak więc wolę pobiegać i jak uda mi się wrócić z dłuższej trasy bez zadyszki, ogłaszam zwycięstwo na miarę większego, niż wygrany mecz Korony Kielce.
Piłka nożna kojarzy mi się jeszcze z dyscyplinującą rozmową z dziekanem pewnej uczelni, po tym, jak poskarżyli się na mnie studenci. Żalili się, że miały być zaliczenia, poprawa ocen, że przyjechali wiadomo zaoczni z daleka, ileś kilometrów, a pani magister proszę, nie ma. Pani magister stała, a właściwie siedziała za kierownicą uwięziona między samochodami.

Marzena Sobala

W blogosferze, gdzie by nie otworzyć, podsumowania roku albo lista przyrzeczeń na Nowy Rok. Dobrze byłoby dołączyć. Bo to nie moda, ale być może całkiem serio jakaś formuła prowadzenia blogów. Gdzie można uczyć się jak prowadzić bloga jak nie od innych blogowiczów, najlepiej tych uznanych, którzy dorobili się już tysięcy polubień i po każdym poście kilkudziesięciu komentarzy? U mnie komentarzy jak na lekarstwo i zastanawiam się, dlaczego, choć od zastanawiania w ogóle ich nie przybywa. Myślałam czy nie zamknąć tego pisania bloga, ale niespodziewanie Józek pisze do mnie życzenia świąteczne i pisze, żeby pisać dalej tego swojego bloga, bo fajnie się czyta. Ale zdarza się, że smutek zajmuje głowę. Wszyscy piszą lepiej, do tego fotografują i wrzucają i to ma ręce i nogi. A moje nic nie ma, skoro taka posucha z tymi komentarzami i w ogóle. Tak myślę i myślę, a tu nagle Andrzej pyta, co tak marnie z wpisami. I w zdycha: szkoda.
 

Marzena Sobala
blogerzy blogosfera blogowanie blog w gazecie Boniecki Bóg cesarka na życzenie chleb choinka chłopak Ciocia Conchita Córka debata Depresja dieta Dla obcych dla siebie Dominika Wielowiejska Donald Dziecko dziennikarz dziewczyny gej Grodzka gwałt gwiazdka góry Imieniny ja kabaret Kamiński kandydat kocha lubi szanuje lekarze lewica ludzie macierzyństwo Mamusia Matka Polka matura media minister Misiu miłość Młoda mama Ona Orkiestra orzesz Ty ka mać pacjent państwo PiS piwo PO podróż podsumowanie Polityka Polska Lwów Prasa premier premiera prezes prezydent przychodnia przyrzeczenie Przystojny psychiatra Radio Radio prezes skarbówka Referendum reportaż Rosja sarna sejm seniorka seniorka kocham wnuk staroświecka sylwester syn słoneczni chłopcy słońce teatr Telewizja terapia tomograf trzep sobie TVP uczuleni Wałęsa wino więzienie wojewoda W sieci wybory wypadek zabawa zarobki zdrowie śmierć światełka święta

Ostatnie komentarze