Tytuł nawiązuje do hasła, którym żyje świat po zamachu w Paryżu. Je suis Charlie. Tytuł ma jedynie przyciągnąć Ciebie, kapryśny czytelniku. Nigdy, przenigdy nie zdecydowałabym się na wydrukowanie plakietki „Je suis Frank”, a tym bardziej na jej noszenie. Nawet wtedy, gdy frank nieznacznie, ale wyraźnie szybował. Nawet jak mocno podskoczył ani gdy osiągnął zawrotną cenę 5 złotych.
Tak, jestem w grupie nieszczęsnych frankowiczów. Do tego w grupie nie tych młodych z perspektywami, ale tych starszych bez perspektyw na awans, zmiany. Tych, których nikt już nie podejrzewa, że mogą to i tamto, bo to i owo umieją.
Ale radzę sobie i choćby frank skoczył do 6  złotych też podołam.

Marzena Sobala

O tym, że Adam Jarubas nie jest jeszcze znany w kraju świadczą pomyłki dziennikarzy, którzy zapowiadają  ewentualny start marszałka województwa świętokrzyskiego w  wyborach prezydenckich. W głównym wydaniu Faktów został Andrzejem, w Gazecie Wyborczej odnotowują sukces wyborczy Jarubasa, który już po raz drugi został marszałkiem województwa świętokrzyskiego, podczas gdy sukces jest jeszcze większy, bo marszałek rządzi województwem już po raz trzeci.
Start marszałka Jarubasa w wiosennych wyborach wydaje się pewny. Tym bardziej, że on sam stoi na stanowisku, iż odpuszczenie kandydowania byłoby strategicznym błędem partii, która jest na fali wznoszącej.  Podobnie uważa cała rzesza prawie 140 tysięcznej armii PSL.
Wiceprezes PSL Adam Jarubas ma wymarzone warunki do startu.
 

Marzena Sobala

Piłka, nawet na ekstraklasowym poziomie mnie nie rajcuje. Poddana masowej obróbce, kalana wielkimi pieniędzmi, zafekowana łapówkami, aferami i działaczami sportowymi zakutymi w kajdanki, powodowała całkowite ogołocenie tej dyscypliny sportowej z patosu, ducha rywalizacji, miłości do sportu i wszystkich takich ple, ple, ple, dzisiaj już całkowicie nieaktualnych.
Tak więc wolę pobiegać i jak uda mi się wrócić z dłuższej trasy bez zadyszki, ogłaszam zwycięstwo na miarę większego, niż wygrany mecz Korony Kielce.
Piłka nożna kojarzy mi się jeszcze z dyscyplinującą rozmową z dziekanem pewnej uczelni, po tym, jak poskarżyli się na mnie studenci. Żalili się, że miały być zaliczenia, poprawa ocen, że przyjechali wiadomo zaoczni z daleka, ileś kilometrów, a pani magister proszę, nie ma. Pani magister stała, a właściwie siedziała za kierownicą uwięziona między samochodami.

Marzena Sobala

W blogosferze, gdzie by nie otworzyć, podsumowania roku albo lista przyrzeczeń na Nowy Rok. Dobrze byłoby dołączyć. Bo to nie moda, ale być może całkiem serio jakaś formuła prowadzenia blogów. Gdzie można uczyć się jak prowadzić bloga jak nie od innych blogowiczów, najlepiej tych uznanych, którzy dorobili się już tysięcy polubień i po każdym poście kilkudziesięciu komentarzy? U mnie komentarzy jak na lekarstwo i zastanawiam się, dlaczego, choć od zastanawiania w ogóle ich nie przybywa. Myślałam czy nie zamknąć tego pisania bloga, ale niespodziewanie Józek pisze do mnie życzenia świąteczne i pisze, żeby pisać dalej tego swojego bloga, bo fajnie się czyta. Ale zdarza się, że smutek zajmuje głowę. Wszyscy piszą lepiej, do tego fotografują i wrzucają i to ma ręce i nogi. A moje nic nie ma, skoro taka posucha z tymi komentarzami i w ogóle. Tak myślę i myślę, a tu nagle Andrzej pyta, co tak marnie z wpisami. I w zdycha: szkoda.
 

Marzena Sobala

Dzień z wieczorem niebawem spotkają się w mocnym uścisku. Dlatego  tu już się świecą , mrugają, pląsają, a ówdzie stoją nierozpromienione jeszcze świątecznym blaskiem wszechobecnych  świecidełek. Choinki i drzewka.
Miałam czytać, ale się gapię, zresztą zaraz będzie ciemno. Nie zdążymy dojechać  za dnia, choć obiecałam. Lubię jak migają i lubię myśleć, że  jest ich więcej niż w zeszłym roku, albo dwa lata temu.  Bo jak więcej, to znaczy, że ludziom bardziej się chce świętować. Nieważne, z  przekonania czy na przekór przykładają wagę do tych radosnych dni. Choć Ducha tracą, kościoły pustoszeją, to tradycja trwa.

Marzena Sobala
blogerzy blogosfera blogowanie blog w gazecie Boniecki Bóg cesarka na życzenie chleb choinka chłopak Ciocia Conchita Córka debata Depresja dieta Dla obcych dla siebie Dominika Wielowiejska Donald Dziecko dziennikarz dziewczyny gej Grodzka gwałt gwiazdka góry Imieniny ja kabaret Kamiński kandydat kocha lubi szanuje lekarze lewica ludzie macierzyństwo Mamusia Matka Polka matura media minister Misiu miłość Młoda mama Ona Orkiestra orzesz Ty ka mać pacjent państwo PiS piwo PO podróż podsumowanie Polityka Polska Lwów Prasa premier premiera prezes prezydent przychodnia przyrzeczenie Przystojny psychiatra Radio Radio prezes skarbówka Referendum reportaż Rosja sarna sejm seniorka seniorka kocham wnuk staroświecka sylwester syn słoneczni chłopcy słońce teatr Telewizja terapia tomograf trzep sobie TVP uczuleni Wałęsa wino więzienie wojewoda W sieci wybory wypadek zabawa zarobki zdrowie śmierć światełka święta

Ostatnie komentarze