No i mieliśmy wyczekiwaną debatę telewizyjną. Kandydaci stanęli i powiedzieli. To samo co mówili cały czas, więc jeśli ktoś jeszcze nie wiedział z jakim hasłem kandydat idzie do wyborów, to się dowiedział. Wysłuchaliśmy dziesięciu, rzec by można, expose wygłoszonych przez dziesięciu  kandydatów.

I tyle.

 

Marzena Sobala

Omal nie spóźniła się tamtego dnia. To nigdy jej się nie zdarzało i dlatego nie czuła się komfortowo. Czas pracy niewyznaczany  książką wejść i wyjść, niekontrolowany przez  karty magnetyczne i co tam kto chce, zobowiązywał podwójnie. Umowa o pracę na czas nieokreślony także. W określonym zresztą by się nie zmieściła. Bo jak nie było zleceń to były kursy, nowe pomysły na unikatowe wejście na rynek tej czy innej marki. 
W każdym razie prawie się spóźniła, prawie nie chciało jej się w tym dniu pracować bo prawie na pewno była zmęczona.

Marzena Sobala

Ledwo co napisałam, że przewodniczący rady nadzorczej Polskiego Radia w Kielcach nie potrafi przeprowadzić konkursu na prezesa, czy wiceprezesa radia, a tu wczoraj ukazała się w mediach informacja, potwierdzająca moją tezę. Nie czekałam na to potwierdzenie, bo co wiem to wiem na pewno, ale potwierdzenie przyszło samo. Co się stało? Otóż, jak tłumaczy przewodniczący, konkurs został źle ogłoszony, ponieważ w jego treści pominięto dwa ważne słowa. Jakie? Tego nie chce powiedzieć, a znudzeni dziennikarze specjalnie nie dopytują. 
Ile zapłacono za źle  napisane, teraz unieważnione ogłoszenie, nie wiem. O to też dziennikarze nie pytają.

Marzena Sobala

Radio Kielce ogłosiło konkurs  na prezesa . Informacja stała  się publiczną dopiero w środę rano. (Ogłoszono ją wcześniej, ale nikt o niej nie słyszał, bo jakoś niewielu  wgłębia się  w BIP). Czas składania podań do piątku. Dziś czwartek, więc jeśli napiszę, że niewielu  zdąży złożyć  papiery, to może jutrzejszy dzień  zweryfikować tę opinię. Ale niech tam!
I tak rozstrzygnięcia tego konkursu są znane. Prezesem zostanie Jarosław Kusto. Niższy szczebel też się nie zmieni. Co najwyżej nastąpi przetasowanie między prezesem i redaktor naczelną. Ale to i tak na to samo wyjdzie.  Taki mamy klimat.
 

Marzena Sobala

Widziałam kiedyś dwa duże psy zamknięte w niewielkiej klatce. Słyszałam je, kiedy podjechałam pod niski płot, który ogradzał duże podwórko w maleńkiej wiosce. Gdy podeszłam bliżej nie zwróciły na mnie uwagi. Walczyły ze sobą. Przyśpieszyłam, byle szybciej zawiadomić gospodynię, że psy najwyraźniej pogryzły się między sobą. Że mogą sobie zrobić krzywdę.
-A żebyś wiedziała, że cały czas tak się gryzą. Jak za bardzo urwisy szaleją, to im nie daję żreć i na trochę przestają. W przyszłym tygodniu może gospodarz z sąsiedniej wsi jednego zabierze, ale jak się dowie, że taki wściekły, to nie wiem - mówi Janka.
 

Zakładki: 
Marzena Sobala
blogerzy blogosfera blogowanie blog w gazecie Boniecki Bóg cesarka na życzenie chleb choinka chłopak Ciocia Conchita Córka debata Depresja dieta Dla obcych dla siebie Dominika Wielowiejska Donald Dziecko dziennikarz dziewczyny gej Grodzka gwałt gwiazdka góry Imieniny ja kabaret Kamiński kandydat kocha lubi szanuje lekarze lewica ludzie macierzyństwo Mamusia Matka Polka matura media minister Misiu miłość Młoda mama Ona Orkiestra orzesz Ty ka mać pacjent państwo PiS piwo PO podróż podsumowanie Polityka Polska Lwów Prasa premier premiera prezes prezydent przychodnia przyrzeczenie Przystojny psychiatra Radio Radio prezes skarbówka Referendum reportaż Rosja sarna sejm seniorka seniorka kocham wnuk staroświecka sylwester syn słoneczni chłopcy słońce teatr Telewizja terapia tomograf trzep sobie TVP uczuleni Wałęsa wino więzienie wojewoda W sieci wybory wypadek zabawa zarobki zdrowie śmierć światełka święta

Ostatnie komentarze