W Domu Środowisk Twórczych w Kielcach gościliśmy red. Adama Szostkiewicza.

Ciekawy rozmówca, ciekawa dyskusja z publicznością w drugiej części spotkania. Wiele osób przed debatą oceniało, że temat współczesnych stosunków Państwo- Kościół jest „śliski” a nawet niebezpieczny.

Red. Szostkiewicz postawił tezę, że to efekt braku w przestrzeni publicznej wolnej myśli katolickiej. Obowiązuje narracja, że do Kościoła się chodzi, wiarę wyznaje, a nie dyskutuje.

Tak jakby Ci, którzy chcą dyskusji byli radykałami podnoszącymi rękę na Kościół.

Marzena Sobala

Rozpad rządu zapowiadany tak radośnie przez niepisowskie media, jest mocno przedwczesny. Rząd PiS nie pęka, jak tego chce Gazeta Wyborcza, zapowiadając dziś na pierwszej stronie rewolucje w polskiej polityce. Anna Streżyńska, minister cyfryzacji powiedziała wczoraj na antenie ogólnopolskiego radia, że rząd bardziej powinien dbać o rozwój gospodarczy, niż realizację wszystkich obietnic wyborczych, bo na to nie ma pieniędzy. Sceptyczna jest też minister, jeśli idzie o skrócenie wieku emerytalnego. Dlaczego tak powiedziała?

Zachodzę w głowę.

Marzena Sobala

Koleżanka mówi, że każdego dnia modli się o dobrą śmierć.

Czyli o taką, żeby tuż przed, nie była zależna od innych.

- Pomoc dzieci nie oznacza- mówię- że będziesz zależna.

- Oznacza- odpowiada.

Marzena Sobala

Święta bo sprzątanie, święta bo szybują ceny, święta bo się zażółciło, zazieleniło. Zażółciło na wystawach sklepowych z a zazieleniło w naszych głowach, bo wiosna, bo pąki, bo ciepło, bo słońce. Sprzątamy, pierzemy, suszymy, gotujemy.  Bo przyjadą do nas, a nawet jak przywiozą to trzeba mieć.  Jak jedziemy, to też. Mimo wszystko. Leje dzisiaj, lać będzie i w święta. Ale co tam.

  Więc zakupujemy, będziemy faszerować, skręcać, mielić. Krowy, świnie, kaczki i inne ptactwo do rzeźni, bo my będziemy delektować się pasztecikiem z żurawinką.

Marzena Sobala

Zastanawiałam się przez chwilę, czy przedstawiać swój punkt widzenia na proceder wykonywania cesarskiego cięcia na życzenie.

Ostra krytyka spotkała mnie kiedyś, gdy napisałam, że współczesne matki mają wygodniejsze życie od tych, których macierzyństwo przypadło na tetrowe pieluchy, trzymiesięczne urlopy macierzyńskie, braki w sklepach, dziury w chodnikach (świetnie się spacerowało z pociechą w wózku), że o podjazdach nie wspomnę.

Wtedy spadła na mnie fala oburzenia, że nie rozumiem braku miejsc w żłobkach, przedszkolach, zachowań pracodawców i wyrzeczeń młodej kobiety, która zamiast wymarzonej kariery, zdecydowała się na urodzenie dziecka.

Marzena Sobala
blogerzy blogosfera blogowanie blog w gazecie Boniecki Bóg cesarka na życzenie chleb choinka chłopak Ciocia Conchita Córka debata Depresja dieta Dla obcych dla siebie Dominika Wielowiejska Donald Dziecko dziennikarz dziewczyny gej Grodzka gwałt gwiazdka góry Imieniny ja kabaret Kamiński kandydat kocha lubi szanuje lekarze lewica ludzie macierzyństwo Mamusia Matka Polka matura media minister Misiu miłość Młoda mama Ona Orkiestra orzesz Ty ka mać pacjent państwo PiS piwo PO podróż podsumowanie Polityka Polska Lwów Prasa premier premiera prezes prezydent przychodnia przyrzeczenie Przystojny psychiatra Radio Radio prezes skarbówka Referendum reportaż Rosja sarna sejm seniorka seniorka kocham wnuk staroświecka sylwester syn słoneczni chłopcy słońce teatr Telewizja terapia tomograf trzep sobie TVP uczuleni Wałęsa wino więzienie wojewoda W sieci wybory wypadek zabawa zarobki zdrowie śmierć światełka święta

Ostatnie komentarze